Ten blog jest zapisem kampanii w The Savage World of Solomon Kane. Kampanię ciągnę (z przerwami) już od jakiś trzech lat. Przewinęło się przez nią wielu graczy, ale w końcu drużyna się w miarę ustabilizowała. Wygląda na to, że kampanię dociągnę do końca, więc postanowiłem zostawić po niej jakiś ślad. Ponieważ pierwsze sesje odbyły się jakiś czas temu, ich opis może być niedokładny.

środa, 15 stycznia 2014

Spotkania losowe - rzut okiem na pierwszy numer

Jeżeli jeszcze nie wiecie, to wczoraj huczną premierę miał pierwszy numer sieciowego fanzinu RPG - Spotkania losowe. Do ściągnięcia tutaj.

Jestem już po lekturze i wrażenia mam całkiem pozytywne, aczkolwiek do zachwytu trochę jeszcze brakuje. Sam pomysł wydaje się trafiony - choć ziny przeżyły swój bujny rozkwit w początkach Internetu, być może także i dziś takie inicjatywy przyciągną uwagę fanów. Wiecie - rozwój e-fandomu miał kilka faz; na początku były grupy dyskusyjne, potem fora, które zostały przejęte przez potężne serwisy; serwisy zostały zakasowane przez blogi, ale ostatnio i nasza blogosfera straciła trochę impetu. Być może dobry fanzin ponownie zintegruje i rozrusza erpegowy światek. Oby.

Za projekt odpowiadają starzy wyjadacze, więc stoi on na niezłym poziomie redakcyjnym i edytorskim. Większość materiałów poświęcona jest raczej tematom ogólnoerpegowym, mało jest rzeczy do bezpośredniego zastosowania na sesji. W zasadzie jest to tylko jeden tekst - charakterystyka potwora do Beasts&Barbarians. No może jeszcze opis sportów świecie Idee fixe mógłby się załapać do tej kategorii, gdyby nie był nudnawym fluffem bez wsparcia mechanicznego, niezbyt inspirującym jako materiał do przygód.

Za to ciekawy jest almanachowy artykuł Enca o porażkach, jako narzędziach tworzenia fabuły. Sztuczki tam przedstawione nie są jakąś nowością, ale warto jest sobie je przypomniec by nie popełniać głupich błędów - co i mi się zdarzało. Poza tym tekst jest wyraźnie przeznaczony dla początkujących Mistrzów Gry, a przecież także i do nich - zgodnie z tym co we wstępniaku napisał Seji - jest kierowany zin.

Zabawne - choć cenię sobie przede wszystkim teksty użytkowe, w pierwszym numerze za najlepsze uznałem teksty ogólnoerpegowe; pierwszy to recenzja legendarnego Wraitha, w której to Sting rozprawia się z legendą ukazując jej źródła i analizując przyczyny komercyjnej porażki. Drugi to historia idei planów w D&D oraz jej zmian w kolejnych edycjach gry. Niezłe, naprawdę ciekawe i dobrze udokumentowane (spis źródeł!), co więcej artykuł zapewne mi się kiedyś przyda, gdy będę przerabiał któryś z dedekowych światów pod własne potrzeby.

Jeżeli miałbym coś skrytykować, to byłby to brak koncentracji na poszczególnych grach. Owszem, przy takim wyborze podręczników jaki mamy dzisiaj, można by pisać o wszystkim. Tyle że pisanie o wszystkim jest pisaniem o niczym. Trzewik wypromował swój Portal skupiając się głównie na trzech grach - Cyberpunku, Cthulhu oraz - przede wszystkim - Warhammerze. Później doszedł jeszcze kącik dzikopolowy, ale reszta systemów była traktowana po macoszemu. Być może redaktorzy Spotkań losowych powinni podążyć tą ścieżką i skupić się na robieniu pisma nie dla "każdego gracza", ale dla ścisle określonego targetu - i stosownie do tego dokonać selekcji systemów RPG. Można zastosować różne klucze - np. nostalgiczny, skupiający się na grach z lat 90-tych i trzeciej edycji D&D, albo "współczesny", promujący najpopularniejsze dziś gry - i pisać głównie o wybranych systemach. Warto dokonać takiej selekcji, jej się trzymać i stosownie do tego stworzyć stałe działy, kształtujące oczekiwania czytelników. Aktualnie ładną prezentację FATE zrobił Zuhar - być może należy to pociągnąć i zadbać o kącik FATE w każdym numerze?

Sądzę też, że czterdzieści stron to trochę za mało - przydałoby się jeszcze ze dwadzieścia.

W każdym razie ja trzymam kciuki za powodzenie inicjatywy i mam nadzieję, że kolejny numer ukaże się w terminie.

1 komentarz:

  1. Wielkie dzięki za recenzję. Z braku mechanicznego mięcha zdajemy sobie sprawę i postaramy się coś z tym zrobić. Reszta uwag - przyjęte, zastanowimy się. :)

    OdpowiedzUsuń